|
Dokładnie dzisiaj minęło sześć lat od momentu ostatniego awansu Realu Madryt do ćwierćfinału Ligi Mistrzów - już wiemy, iż fani Królewskich będą musieli poczekać kolejny rok, gdyż remis 1:1 dał awans drużynie z Lyonu.
Real Madryt musiał w spotkaniu z Lyonem odrabiać straty od samego początku, gdyż we Francji Królewscy musieli uznać wyższość zawodników Olympique, którzy wygrali skromnie 1:0. Los Merengues od samego początku narzucili gościom swój styl gry i już w 6. minucie Cristiano Ronaldo sprawił, iż dwumecz ten rozpoczął się od początku - Portugalczyk dostał świetne podanie od Gutiego i wpadł w pole karne z całym impetem - próbował go zablokować Cris, ale sztuka ta mu się nie udała, a crack Królewskich nie dał szans Llorisowi. W kolejnych minutach Królewscy nie zwalniali tempa, ale to sprawiło, iż Francuzom zdecydowanie łatwiej wyprowadzało się kontry. W tym elemencie w drużynie gości brylowali przede wszystkim Lisandro Lopez i Aly Cissokho, którzy wywalczyli w 17. minucie rzut rożny, po który Toulalan zdecydował się na techniczne uderzenie zza pola karnego - na szczęście dla fanów madryckiego Realu piłka minęła o ponad metr bramkę Casillasa. W kolejnej akcji gości do sytuacji sam na sam mógł dojść Lopez, ale Iker Casillas ofiarną interwencją poza własną szesnastką uratował sytuację swojego klubu. W odpowiedzi groźnie w pole karne francuskiej drużyny piłkę wrzucał Esteban Granero, ale najwyższej wyskoczyli defensorzy drużyny z Lyonu. W 22. minucie pewnie do dośrodkwania wyszedł Hugo Lloris i przerwał dłużej trwające zamieszanie pod własną bramką. W 26. minucie potwierdził się pech Gonzalo Higuaina w europejskich pucharach - Argentyńczyk kapitalnie uciekł obrońcom, minął Hugo Llorisa, ale zamiast wpakować piłkę do pustej bramki futbolówka zatrzymała się na słupku bramki francuskiej drużyny. W 28. minucie ponownie w dobrej sytuacji znalazł się nadbiegający Higuain, któremu piłkę wyłożył Ricardo Kaka - najlepszy ligowy snajper Realu Madryt ponownie nie zdołał pokonać Llorisa. W 32. minucie byliśmy świadkami kolejnego zamieszania pod bramką Llorisa, ale szczęśliwie drużynie francuskiej udało się wyekspediować futbolówkę poza własne pole karne. Chwilę później wyborną okazję do zdobycia bramki miał kameruński pomocnik Lyonu, ale na szczęście dla Królewskich źle zachował się strzelec bramki z pierwszego spotkania obu drużyn. W 38. minucie arbiter prowadzący to spotkanie podjął dosyć kontrowersyjną decyzję i nie podyktował rzutu karnego po tym jak w szesnatce Lyonu przewracany był Higuain - powtórki pokazały, iż rzut karny drużnie Królewskich się należał. Minutę później nerwy puścili Estebanowi Granero, który za swój ostry wślizg zobaczył żółty kartonik. W 45. minucie Lyon miał rzut wolny z groźnej odległości, ale Casillas wypiąstkował piłkę po strzale (a może dośrodkowaniu?), Pjanica i wynik nie uległ już zmianie.
Szkoleniowiec Olympique Lyon zdecydował się zdjąć w przerwie z murawy Boumsonga i Makouna, a ich miejsce zajęli Kallstrom i młodziutki Gonalons. Pierwsze minuty tej części spotkania należy zapisać zdecydowanie na plus dla gości, którzy kilka razy poważnie zagrozili bramce Ikera Casillasa. W 52. minucie w bardzo dobrej okazji znalazł się Govou, ale doświadczony zawodnik gości strzelił "Panu Bogu w okno". Zmiany wprowadzone przez Puela okazały się zdecydowanie trafione, gdyż akcjom drużyny z Lyonu nie było końca, a Casillas miał dzisiaj sporo możliwości, aby się wykazać. Real Madryt przeprowadził wprawdzie w 56. minucie bardzo szybką kontrę, ale Kaka nie wykorzystał podania Cristiano Ronaldo i strzelił mocno, ale niecelnie. Chwilę później na uderzenie zdecydował się Granero, ale również Hiszpan nie trafił w światło bramki Llorisa. Manuel Pellegrini widząc co dzieje się na murawie Santiago Bernabeu zdecydował się po godzinie gry wprowadzić będącego ostatnio w dobrej formie Rafaela van der Varta, który Sevilli zaaplikował gola i zaliczył asystę. W tej fazie spotkania bardzo trudno było jednak wskazać faworyta i tak naprawdę w każdej chwili mogła paść bramka dla jednej, jak i drugiej drużyny. W 65. minucie młodzuki Gonalons faulował Cristiano Ronaldo tuż przed polem karnym, a ten rzut wolny oczywiście wykonywał sam poszkodowany. Portugalczyk miał jednak rozregulowany celownik tego dnia - w pierwszej połowie posłał piłkę nad bramką, a teraz trafił wprost w dobrze ustawiony mur. W 67. minucie z dystansu uderzał Pjanić, a Casillas uderzenie te musiał wybronić "na raty". W kolejnych minutach tempo tego spotkania nie opadało, ale zawodnicy obu drużyn zaczęli również większą uwagę zwracać na defensywę, co w tym przypadku nie mogło nikogo dziwić - jedna bramka mogła zadecydować bowiem o losach awansu. W 73. minucie szybka akcja gospodarzy została wykończona uderzeniem Rafaela van der Vaarta - Holender jednak przestrzelił i zmarnował dobre podanie Sergio Ramosa. Kilkadziesiąt sekund później najpierw piękną sztuczką techniczną pokazał się Cristiano Ronaldo, a Higuain próbował wykończyć tę akcję strzałem z woleja, ale nie trafił czysto w piłkę. Na kwadrans przed końcem spotkania to Pjanić trafił do bramki Ikera Casillasa i jeśli Królewscy chcieli myśleć o grze w kolejnej rundzie Ligi Mistrzów musieli zdobyć dwie bramki. Pellegrini natychmiast desygnował do gry Raula, który zajął miejsce niewidocznego w drugiej części spotkania Kaki. Gospodarze postawili wszystko na jedną kartę, ale bardzo dobrze bronił się Olympique Lyon, który bronił teraz własnej bramki dziesięcioma zawodnikami. W pierwszej minucie doliczonego czasu gry szybka kontra gości sprawiła, iż dwóch graczy Lyonu znalazło się przed Casillasem, ale Lisandro Lopez nie trafił w światło bramki. Chwilę później w niemalże identycznej sytuacji znalazł się inny snajper gości, ale również on nie trafił w światło bramki Realu Madryt. Podopieczni Pellegriniego nie byli w stanie sforsować takiej zapory gości i pożegnali się przedwcześnie z Ligą Mistrzów.
Zapraszamy do obejrzenia relacji z tego spotkania w PiłkarskiDziennikTV: Real Madryt - Olympique Lyon 1:1 [10.03.2010]
Real Madryt - Olympique Lyon 1:1 (1:0) Bramki: Cristiano Ronaldo (6) - Pjanić (75) Żółte kartki: Granero (Real Madryt), Cris (Olympique Lyon)
Składy Real Madryt: Casillas, Arbeloa, Sergio Ramos, Albiol, Garay, Lass, Guti, Granero (62. van der Vaart), Kaka (76. Raul), Cristiano Ronaldo, Guti, Higuain
Olympique Lyon: Lloris, Cris, Boumsong (46. Kallstrom), Pjanić, Lisandro, Reveillere, Govou, Makoun (46. Gonalons), Delgado, Cissokho, Toulalan
SKOMENTUJ TO! Jak oceniasz te spotkanie?
GrabeK
|