Strona główna Wywiady, felietony Felietony Reportaż z 60. derbów Łodzi: Zrozumieć fenomen

Tabele, terminarze


Reportaż z 60. derbów Łodzi: Zrozumieć fenomen
PDF Drukuj Email
09.03.10
Spis treści
Reportaż z 60. derbów Łodzi: Zrozumieć fenomen
Strona 2
Strona 3
Strona 4
Wszystkie strony

widzew_lodz_kibice_400

Derby to mecz piłkarski, w którym rywalizują drużyny z tego samego miasta... Przynajmniej w teorii. A tak naprawdę? Tak naprawdę dla każdego oznaczać mogą coś innego i z czymś zupełnie innym mogą się kojarzyć. Pewne jest jednak to, że nie są tylko meczem piłkarskim. Są czymś więcej.

 

 Spacerem przez Piotrkowską

Przechodzimy wąskimi uliczkami po zaśnieżonym bruku. Z boku patrzą odrapane z tynku szare kamieniczki. Wydają się jakby nieobecne, zaspane, prężąc się dumnie po obu stronach Wschodniej, Gdańskiej i Legionów. W każdą ze stron przemykają ludzie opatuleni w ciepłe kurtki i nasunięte głęboko na czoło czapki. Większość kieruje się do kościoła, niektórzy idą do pracy prąc przed siebie i ważąc na śliskim chodniku każdy krok.

Za kilka godzin się zacznie i o tym zdaje sobie sprawę niemal każdy z nich, bez różnicy - kobieta, mężczyzna, staruszek czy dziecko, nawet wielu z tych, którzy deklarują, że nic ich to nie obchodzi wie, co to za dzień i że muszą stanowić element tej opowieści.

 

„To jest we mnie cały czas. Szuka ujścia" pisał we wstępie „Futbolowej gorączki" angielski pisarz Nick Horny. Jakże uniwersalnym, a jednocześnie subiektywnym odczuciem jest przeżywanie na całym świecie tego piłkarskiego rytuału. W każdym z jego przypadków nie sposób podać wspólnego mianownika, a jednak wszystkie je coś łączy, coś co banalnie rzecz ujmując nie sposób uchwycić za pomocą kolokwialnych słów, choć to nie o nie tutaj tak naprawdę chodzi. Ważne są myśli, ważne są emocje. One rozsadzają głowy kroczących dziś wzdłuż Piotrkowskiej i Tuwima, wzdłuż wszystkich tych małych i dużych łódzkich ulic, alei, skwerów, parków, placów.

 

Wszystko zaczyna się wcześniej

60. derby Łodzi rozpoczną się dopiero za kilka godzin, ale wydaje się, jakby w mieście nie było nikogo, kto by obok tego faktu przechodził do porządku dziennego. Nawet ci, co przez wiele dni mówili, że to nie ich sprawa, że nie lubią, że nienawidzą piłki i całej tej chorej futbolowej wojny nie mogą w ten dzień stwierdzić, że cała ta atmosfera w ogóle ich nie rusza. A derby nie rozpoczynają się 7 marca 2010 roku o godzinie 20.15 i nie kończą się tego samego wieczoru po godzinie 22. Początek mają jeszcze na wiele tygodni przed pierwszym gwizdkiem arbitra głównego zawodów, rozgrywane po tysiąckroć w umysłach, analizowane, komentowane, przeżywane, „prognozowane" i „dzielone" na najmniejsze części składowe.

 

Ludzie z zewnątrz, którzy nie wychowali się w Łodzi i którzy w tym mieście nigdy nie mieszkali dziwią się odświętnej z jednej i jarmarcznej z drugiej strony atmosferze. Bo to tak, jakby połączyć sanktuarium z rynkiem, modlitwę z chaotycznym jazgotem, sacrum z profanum. Wiesław Wojno, znany chyba najbardziej z pracy w Zagłębiu Lubin, był niesamowicie zaskoczony klimatem, jaki panuje przed łódzkimi derbami:

„Nigdy czegoś takiego nie przeżyłem. Brałem udział w meczach derbowych w innych miastach, ale pierwszy raz zdarza się, aby kibice, dziennikarze, po prostu wszyscy interesowali się naszym każdym krokiem. Ciągle każdy i wszędzie mówi tylko derbach. To niesamowite" - mówił w roku 2005 szkoleniowiec.

 

Faktycznie, łódzka prasa od wielu dni na sportowych stronach swoich gazet donosi niemal wyłącznie o zbliżającym się starciu. Reszta spraw schodzi na dalszy plan. Bo to są derby... A skoro to derby, w mieście Włókniarzy ludzie bez względu na to czy się do tego przyznają, czy nie - chcą o tym czytać, nawet jeśli przez ułamek sekundy nie przeszła im przez głowę myśl o tym, że mogliby się wybrać na sam mecz. W zatłoczonych tramwajach mężczyźni rozmawiają w te dni mniej. Widok pochylonego nad ostatnią, czy przedostatnią stroną jakiegoś dziennika jest przed tym meczem równie symptomatyczny, jak gromady ludzi spacerujących ze święconką w Wielkanoc.



Komentarze
Dodaj nowy
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Tytuł:
 
Proszę wpisać kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved."

 

Wyniki na żywo

Galeria - losowe zdjęcia

Opis: Galeria zdjęć ze spotkania Ekstraklasy pomiędzy Legią Warszawa i Odrą Wodzisław rozegranego 07-03-2010
Opis: Relacja ze spotkania pomiędzy Wisłą Kraków a Arką Gdynia, które odbyło się 05.03.2010 w Krakowie

article thumbnail

W związku z dynamicznym rozwojem portalu PilkarskiDziennik.pl poszukujemy osób na stanowiska: